Jak poprosić o bycie świadkową?

with 2 komentarze

Masz chłopaka. Jest Wam dobrze, zaczynacie myśleć o wspólnej przyszłości. W końcu nadchodzi ten moment i on prosi Cię o rękę. Wybieracie idealną datę ślubu. Powiadamiacie rodziców. Cieszycie się sobą i powoli planujecie wesele. Potrzebujecie jeszcze świadków. I tu pojawia się pytanie: jak poprosić o bycie świadkową?

Jak poprosić o bycie świadkową? - Czy zostaniesz moją świadkową? - puzzle

No dobra, nie każda z nas zadaje sobie to pytanie. Wiele przyszłych panien młodych od zawsze wie, kto będzie im towarzyszył przy ołtarzu. Kiedy tylko przyjaciółka zobaczy pierścionek zaręczynowy, sama wciela się w rolę i angażuje w przygotowania. Inne dziewczyny pytają przyszłe świadkowe spontanicznie i bez większych ceregieli. Czasem przy okazji, czasem przy winie albo w restauracji, albo po prostu podczas codziennej rozmowy. To nie jest złe podejście. Ale nie jest jedyne.

„Jak poprosić o bycie świadkową?” – na ślubnych grupach

Do napisania tego wpisu zainspirowały mnie dyskusje prowadzone na facebookowych ślubnych grupach. Powyższe pytanie co jakiś czas pojawia się w różnej formie. Dziewczyny pytają o to, jak inne narzeczone poprosiły swoje świadkowe o pełnienie tej funkcji, proszą o zdjęcia drobnych upominków albo zastanawiają się, czy nie wystarczy zapytać. Podejścia są różne, ale niemal pod każdym postem jest podobny schemat odpowiedzi:

  • sporo sensownych pomysłów i własnych historii,
  • propozycje konkretnych produktów branży ślubnej – czasem trafne i na miejscu, kiedy indziej – nachalne reklamy,
  • oburzone narzeczone, które stwierdzają, że „w dupach się poprzewracało” i wystarczy zapytać.

Rozumiem, że mogą się pojawić różne zdania i podejścia, ale zupełnie nie ogarniam, czemu komuś przeszkadza to odmienne podejście (zupełnie obcych osób). Organizując ślub, mamy do wyboru mnóstwo przeróżnych opcji. Nie ma jednego jedynego i właściwego podejścia. Co para młoda, to inne pomysły i preferencje. I niech tak zostanie, nie narzucajmy innym swojego zdania.

Narzeczone szukają inspiracji

Pytanie „Jak poprosić o bycie świadkową?” często zadają osoby jeszcze nie zdecydowane na konkretną formę. Zastanawiają się, czy w ich przypadku pytanie zadane przy piwie albo herbacie wystarczy, czy chcą w jakiś sposób podkreślić powagę tej chwili, wyróżnić bliską kobietę i sprawić, by na długo zapamiętała ten moment. Pytają, bo często nie wiedzą, że maja jakieś inne możliwości. Wiele z nich dopiero na ślubnych grupach czy forach dowiaduje się o przeróżnych zwyczajach i decyzjach, które jeszcze przed nimi.

Jedne dziewczyny się lekko wystraszą i opuszczą grupy, żeby nie przejmować się tym, co dla nich nie jest istotne, a inne wkręcą się na maksa i zaczną cieszyć każdą pierdołą idealnie dopasowaną do motywu przewodniego. Nie ma w tym nic złego. Byle jedne drugich nie obrażały i nie zniechęcały tylko dlatego, że komuś się coś nie podoba. Nie jesteśmy tacy sami i podobają nam się bardzo różne rzeczy – dobrze by było to uszanować. Wszystkim żyłoby się wtedy lepiej, prawda?

Dziewczyny szukają inspiracji i pomocy, a w zamian niestety nie raz dostają wykład, żeby nie przesadzały i po prostu zapytały, czy siostra lub przyjaciółka zostanie świadkową. To nie jest fajne.

Jak ja poprosiłam moją świadkową?

Zdecydowanie inaczej i szybciej niż planowałam. :) Jeszcze przed zaręczynami naoglądałam się różnych ślubnych inspiracji. Bardzo podobały mi się wszelkie upominki i kartki z pytaniem „Czy zostaniesz moją świadkową?”. Wydawało mi się to bardzo fajnym pomysłem na podkreślenie przyjaźni i danie do zrozumienia świadkowej, że jest naprawdę ważną dla mnie osobą. Moje przyjaciółki od jakiegoś czasu wspominały o byciu druhnami, gdy któraś będzie wychodzić za mąż, więc było dla mnie oczywiste, że je o to poproszę.

Nie zdążyłam jednak wymyślić nic specjalnego, bo już na naszym pierwszym spotkaniu po oświadczynach wypytały mnie o wszystko, łącznie z pytaniem, kto będzie świadkową. Sugerowały, że pewnie któraś z Piotrka sióstr, co mnie w tamtej chwili tak zdziwiło, że od razu zapytałam jedną z moich przyjaciółek, czy będzie moją świadkową. Z zaskoczenia, ot tak, w oczekiwaniu na pizzę podczas urodzin jednej z nas.

Dopiero później podczas wręczania zaproszeń, dołączyłam przyjaciółkom kartki z rysunkiem naszej piątki w sukienkach, jakie planowałyśmy mieć na ślubie i krótkim tekstem na drugiej stronie. Żałuję, że nie udało mi się dać im czegoś więcej, jakiejś pamiątki, drobnego upominku, dzięki któremu poczułyby się jeszcze ważniejsze.

Co bym zmieniła w moim pytaniu o świadkowanie?

Nie dałabym się zaskoczyć przede wszystkim. :) Wymyśliłabym jakąś wymijającą odpowiedź, żeby móc później „porządnie” zapytać o bycie świadkową i druhnami. Ewentualnie mogłabym przygotować się na to pierwsze spotkanie po zaręczynach i od razu je „odpowiednio” poprosić o pełnienie tych funkcji na naszym ślubie.

Co znaczy „porządnie” i „odpowiednio”?

No właśnie jakoś tak specjalnie. Trochę bardziej nietypowo i wyjątkowo. W sposób dopasowany do naszej relacji, historii i upodobań albo do motywu przewodniego ślubu. Z jakimś upominkiem albo podczas wspólnego spędzania czasu w nietypowym miejscu. Tak, żeby moja świadkowa zapamiętała tę chwilę na całe życie.

Jest kilka przepisów na uzyskanie takiego efektu. Poniżej kilka moich pomysłów:

Jak poprosić o bycie świadkową?

  • Umieścić pytanie na drobnym gadżecie, który ukaże swoją treść dopiero po wykonaniu jakiejś aktywności.
    Np. puzzle, balon, który trzeba przebić lub nadmuchać, exploding box, zdrapka
  • Po prostu zadać pytanie i po otrzymaniu odpowiedzi wręczyć drobny upominek nawiązujący do okazji
    Np. koszulka z napisem „best bridesmaid ever”, szlafrok, wieszak dla najlepszej świadkowej
  • Przyszykować podarunek nawiązujący do motywu i koloru przewodniego wesela
    Np. lakier do paznokci, kosmetyczkę z drobnymi akcesoriami i próbkami tkanin
  • Podarować świadkowej coś, co będzie mogła wykorzystać w dniu ślubu
    Np. biżuterię, błyszczyk, perfumy, bon na sukienkę
  • Podarować coś codziennego z zawieszką, etykietką lub wstążką z pytaniem „Czy zostaniesz moją świadkową?”
    Np. wino, herbatę, kawę, dżem własnej roboty, pięknie ozdobioną babeczkę,
  • Zadać to pytanie podczas spełniania jakiegoś wspólnego marzenia
    Np. w trakcie sesji zdjęciowej, degustacji czekolady albo spotkania ze stylistką
  • W czasie wspomnień minionych lat
    Np. podczas oglądania zdjęć w specjalnym albumie, fotoksiążce albo zgranych na pendrive – prezent
  • Zadać po prostu szczere pytanie i uściskać świadkową :)

Konkretne pomysły na upominek z pytaniem „Czy zostaniesz moją świadkową?” znajdziesz w pod tym linkiem. <= Kliknij i poznaj moje 24 pomysły. :)

Jak poprosić o bycie świadkową? - Czy zostaniesz moją świadkową wstążka

Nie chodzi wcale o wydawanie majątku na kolejny element przygotowań ślubnych. Nie chodzi nawet o prezenty, bo bez nich można się obejść albo zrobić je własnoręcznie. Chodzi o poświęcony czas i serce, które podkreślą wyjątkowość Waszej przyjaźni.

Relacje między kobietami są bardzo istotne także po ślubie. Warto je pielęgnować i poświęcać im czas i celebrować go. Nie zawsze się o tym pamięta, będąc w związku, więc z prostego pytania o bycie świadkową można zrobić ważne wydarzenie – takie Wasze małe święto.

Bądź sobą

To tak tylko na koniec dodam, żeby faktycznie nie przesadzać i nie cudować zbytnio, ale też nie powstrzymywać swoich szalonych (acz wykonalnych) pomysłów. Nie ma sensu sugerować się tym, jak ktoś inny poprosił swoją świadkową, bo to Wy jesteście w tym ważne i Wasza relacja. Jeśli wiesz, że wystarczy zapytać po prostu przez telefon – to tak zrób. Jeśli chcesz przygotować specjalny album ze zdjęciami historii Waszej znajomości – zacznij wybierać fotki. Zaskocz swoją świadkową, jeśli lubi niespodzianki. Wyciągnij ją na miasto albo zróbcie sobie SPA w domu, jeśli tego potrzebujecie. Przede wszystkim poświęć jej czas. Niech wie, ze Twój wybór nie jest przypadkowy.

Nie przejmuj się, jeśli nie dasz rady wymyślić nic extra. Albo jeśli Cię nie stać na spełnianie marzeń. Albo jeśli nie zdążysz w przedślubnej gorączce przygotowań ogarnąć kolejnego podpunktu. Prezenty i niespodzianki nie są najważniejsze. Po prostu bądźcie razem. Twórzcie dalej podstawę Waszej wieloletniej przyjaźni. To zaprocentuje w kolejnych latach.

Oprócz wspaniałego męża i najbliższej rodziny potrzebujemy też przyjaciółek. A one potrzebują nas.

Jak Ty poprosiłaś swoją świadkową o pełnienie tej funkcji?