fbpx

10 najpiękniejszych ślubnych chwil w życiu

with 11 komentarzy

Ślub jest najpiękniejszym dniem życia wielu osób. Moim jednak nie był, o czym już Wam tutaj pisałam. Był piękny, choć nie najpiękniejszy. Dzień składa się z mnóstwa momentów, które nigdy już się nie powtórzą, które są wyjątkowe.

najpiękniejsze ślubne chwile

Nasze najpiękniejsze ślubne chwile to:

1. Oświadczyny

W końcu usłyszałam wyczekane pytanie „Czy zostaniesz moją żoną?”. Tego chyba nie trzeba tłumaczyć. Z resztą o naszych zaręczynach opowiadaliśmy już Wam oboje (moje wspomnieniaPiotrka), a ostatnio nawet pisałam krótkie refleksje na temat pierścionka.

2. Zarezerwowanie daty ślubu w kościele

W niedzielę po Mszy weszliśmy do zakrystii i pokazaliśmy pierścionek naszemu znajomemu o.Krzysztofowi. Zapytał, czy rezerwujemy datę. Otworzył parafialną księgę intencji na dacie 28 kwietnia 2012 roku, nasza godzina była na szczęście wolna. Od tego momentu było już oficjalnie. Mogliśmy to jeszcze zmienić, formalności załatwialiśmy dużo później, ale mieliśmy już datę. :) A po wyjściu z kościoła zadzwoniłam do mamy i zapytałam, czy jej nie przeszkadza, żeby ślub odbył się za rok bez kilku dni.

3. Wieczór panieński

Właściwie to był to jakiś moment w nocy, kiedy byłyśmy już po sesji zdjęciowej, ale przed wyjściem do klubu. Wtedy, kiedy było nas najwięcej, niespełna dwadzieścia młodych kobiet. Wszystkie te dziewczyny są mi bardzo bliskie. Każda jest inna, każdą cenię w inny sposób i za inne rzeczy, ale wszystkie są dla mnie ważne. Każdej z nich zawdzięczam jakąś część siebie, przeżycia i emocje. Wiele się od nich nauczyłam i wciąż uczę. Cieszę, że jest ich tak wiele, i że mogę na nie liczyć.

4. Rocznica oświadczyn

To było w czwartek, dwa dni przed ślubem. Wszystko już praktycznie gotowe. My po roku przygotowań. Szczęśliwi i spokojni szliśmy przez park i Piotrek wyjął małe pudełeczko od jubilera. Nie był to drugi pierścionek, ale srebrne kolczyki z kotkami. Było dużo miłych słów, pewność podanej rok wcześniej odpowiedzi i niecierpliwe oczekiwanie.

5. Poranek przedślubny

W końcu nadszedł dzień, kiedy wstając rano, wiedziałam w co się ubrać. :) A tak na serio to obudziłam się bardzo spokojna i szczęśliwa. Marzenia stawały się rzeczywistością i zaczynała się nasza wspólna przyszłość.

6. Błogosławieństwo rodziców

Spłakałam się bardzo. Nie wiedziałam, jak to będzie wyglądało. Każdy z rodziców miał coś w głowie ułożone. Padło wiele ważnych i podniosłych słów. Atmosfera była troszkę pompatyczna, ale chyba taki urok tej chwili. Z moją mamą bardzo się kochamy, ale rzadko mówimy o uczuciach do siebie, przez co chyba było jeszcze bardziej wzruszająco.

najpiękniejsze ślubne chwile7. Hymn do Ducha

Jest to część ślubnych obrzędów. Śpiewa się go tuż przed złożeniem przysięgi. Kiedy kapłani odwrócili się w stronę ołtarza na czas Hymnu, oczy mi się zaszkliły i poczułam wagę tego momentu. To była naprawdę tylko chwila, ale wtedy poczułam ogromne przejęcie. Doszło do mnie, że „tak, to dzieje się właśnie teraz”.

8. Przysięga małżeńska

To był ten moment, kiedy nasze życie naprawdę się zmieniło. Od tamtej chwili aż do śmierci będziemy razem. Bałam się, że ze wzruszenia nie będę w stanie powiedzieć słowa. W trakcie Hymnu do Ducha Św. przeszła przeze mnie fala ogromnych emocji, by po chwili zostawić mnie tam spokojną jak nigdy wcześniej. Bez zająknięcia, pewnie i głośno, patrząc sobie w oczy z uśmiechem, przysięgliśmy miłość, wierność i uczciwość małżeńską dopóki śmierć nas nie rozłączy.

9. Poranek po ślubie

Co prawda wstaliśmy koło południa, ale poranek był upalny. Promienie słońca przebudzały nas co jakiś czas. Otwieraliśmy oczy i uśmiechaliśmy się do siebie. Na drzwiach mieniła się moja suknia ślubna, a ja myślałam o tym, że od tamtej chwili każdego ranka będę widziała tę samą twarz mojego męża. Byłam szczęśliwa.

10. Wieczór poślubny

Poszliśmy do kina na „Titanica” w 3D. Wracaliśmy, nigdzie się nie spiesząc. Było bardzo późno i pusto na ulicach. Rozmawialiśmy. Jako Mąż i Żona wracaliśmy do domu nocą poślubną. :) Cały dzień opisywałam już tutaj.

A jakie były Twoje najpiękniejsze ślubne chwile? Patrzyłaś kiedyś na to w ten sposób? Na momenty, a nie cały dzień?

Nigdy nie lubiłam blogerskich wyzwań, ale stwierdziłam, że spróbuję. Raz, nie zawsze. Także przez tydzień codziennie (!) pojawi się nowy wpis , a wszystko to w ramach wyzwania Uli Phelep z bloga Sen Mai.
Follow Olborska:

Blogerka i projektantka Mocem

Jestem Ewa, żona Piotra. Piszę o kreatywnych ślubach i późniejszym szczęśliwym życiu. W moim sklepie znajdziesz produkty dla małżonków, koszulki dla par i akcesoria ślubne. Bestsellerem stały się puzzle z pytaniem o świadkowanie.