fbpx

Latoroślowa mama i Latoroślowy tata – zaręczyny

with 11 komentarzy

Po krótkim byciu razem i długiej znajomości, wielu dyskusjach decyzja zapadła. Pobieramy się!

Szczerze mówiąc, tak szybkich zaręczyn się nie spodziewałam, ale Latoroślowy tata był innego zdania. Na co czekać, skoro się kochamy i chcemy być razem?

Latorośle

Z resztą teraz chodzi i powtarza powiedzenie Pana Zagłoby: „Chcesz, to będziem żyli w kupie, a nie, to ja Cię nie kupię”. Czy jakoś tak ;)

Białystok, spacerujemy po centrum miasta. Ulicą Lipową podążamy do kościoła św. Rocha – to jedna z najsłynniejszych budowli naszego miasta, bo wzniesiony na wzgórzu, a przede wszystkim ma ciekawą bryłę ośmiokąta. Tym razem nie wchodzimy tam w celach turystycznych, a na chwilę modlitwy po kończącej się randce. Jest maj, miesiąc zakochanych, jest ciepło i słonecznie. Klęczymy. Latoroślowy tata zaczyna coś do mnie szeptać. Tu, w kościele. W lewej nawie, z boku. Przed samym Bogiem. Mówi słowa miłe i czułe. Zaraz, zaraz, on mnie prosi o rękę! Jasne, że chcę być Twoją żoną Słońce! Tak więc Latoroślowi rodzice zaręczyli się w kościele (nawiasem mówiąc znam pary zaręczone na Jasnej Górze, ale w samym kościele – nie). Zostajemy na mszy. Homilię Latoroślowy tata pamięta jeszcze dzisiaj i czasami mi ją cytuje, w związku z tym i ja jej nie zapominam.

W zakrystii święcimy pierścionek. Jest piękny!

Życie nabiera nowego wymiaru. Schodzimy na dół pod wały kościoła. Trwa dyskusja pełna wyobrażeń. Ślub, gdzie i kiedy?

Piękne chwile, zdaje się tak niedawno. A dziś? Dziś mamy wrzesień, za chwilę będziemy świętować szóstą rocznicę naszego ślubu.

Latorośle

 Dziękujemy Asi i zachęcamy do odwiedzania jej bloga Latorośle. Jak sama pisze, „widząc sporo, jej zdaniem, złych rzeczy na polskich blogach, postanowiła założyć swoją stronę, gdzie otwarcie pisze o Bogu i wartościach chrześcijańskich w życiu ich rodziny” – Latoroślowych rodziców oraz Kasi i Piotrusia.


 To jest post z cyklu „Mocne zaręczyny”. Jeśli chcesz opowiedzieć nam swoją historię napisz do nas na adres blog@mocem.pl.
Nie musisz być bloggerem, nie musisz mieć talentu pisarskiego! Liczy się Wasza opowieść.
Chcemy usłyszeć każdą – tą rodem z romantycznego filmu, albo z komedii albo zwyczajną, wyjętą ze środka codziennego życia.