fbpx

Moc Słów – część 2

with 5 komentarzy

Pamiętasz październikową Moc Słów? Minęły 3 miesiące, a ja mam dla Ciebie kolejną porcję inspirujących i ciekawych internetowych treści. Zobacz, co mnie w tym czasie zachwycało i zastanawiało. Zerknij, nad czym się zatrzymałam i zrób to samo. A na koniec podziel się swoimi odkryciami.

Moc slow - Mocem poleca ciekawe linki i blogi

Jest w internecie tyle wspaniałych miejsc, które mam wrażenie, że wszyscy znają. A później rozmawiam z innymi ludźmi i wychodzi na to, że wcale tak nie jest! To, co wydaje mi się popularne, owszem jest takie, ale tylko w danym kręgu. Zawrotne liczby fanów czy czytelników w sieci  nie są równoznaczne z tym, że moi znajomi z życia wzięci cokolwiek słyszeli o danej stronie czy temacie. Wśród blogerów też tak jest. Czasem myślę o kimś, że jest znany w blogosferze albo przynajmniej w jej części. Widać, kto kogo zna bliżej i wydaje mi się, że dalej też się wszyscy kojarzą, a tu nie.

Jest wiele inicjatyw czy produktów, które ja poznałam dawno temu, a wiele osób wciąż się dziwi, że coś takiego w ogóle istnieje. Dzisiaj pokażę Ci kilka takich miejsc. Jestem ciekawa, czy już je znasz czy dla Ciebie też są nowością.

Moc słów, obrazów i filmów ode mnie dla Ciebie:

Bullet journal. Słyszałaś o tym? Teoretycznie jest to system planowania i zarządzania zadaniami. Praktycznie dla wielu osób jest to coś o wiele więcej. Dziewczyny robią cuda! Zobacz sobie na Pintereście lub na Instagramie. Kobiece bujo jest nie tylko przydatne i praktyczne, ale i piękne! Kolorowe, pełne rysunków, naklejek i kaligrafii. A jak ktoś się już wkręci w tę całą ideę, to zaczyna mieć świra na punkcie nowych długopisów, mazaków, notesów, taśm klejących i innych przydasi. Jeśli już szalejecie na tym punkcie albo myślcie, że Was to nie dopadnie, zerknijcie na facebookową grupę bujo. Mi co prawda prowadzenie bujo do końca nie wyszło, ale zrobiłam sobie zeszyt z „kolekcjami” różnymi i dzięki temu mam wszystko w jednym miejscu. No i z umiłowania rzeczy ładnych jestem w grupie i z chęcią podglądam cuda innych dziewczyn – ich twórczość i nowe biurowe gadżety. :)

Przy okazji przygody z bujo zazwyczaj pojawiają się mniej lub bardziej udane próby kaligrafii. Jeśli dopiero zaczynasz albo wydaje Ci się, że nigdy nie opanujesz sztuki władania brushpenem (piórkiem, pędzelkiem, czy czym tam jeszcze chcesz), to polecam spróbować oszukanej kaligrafii. Na początek wystarczy.

O czym rozmawiać na pierwszej randce? Wiele osób odradza przyszłościowe tematy, bo druga strona „się przestraszy”. Zobaczcie inne podejście do tematu. Nie zawsze jest to zły pomysł. :) My poruszyliśmy temat dzieci, ślubu i mieszkania przed ślubem i jakoś dobrze się to skończyło (a może raczej dopiero zaczęło?).

O kursach przedmałżeńskich krążą legendy. Jedni chwalą, inni kombinują podpis bez żadnych nauk. Są i tacy, którzy idą niemal z ciekawości, żeby wyrobić sobie swoje zdanie. Na blogu My na Swoim przeczytacie relacje z kursu niemal na bieżąco i z pierwszej ręki. Póki co są teksty z dwóch spotkań, ale ja czekam na więcej. Bez zapatrzenia w prowadzących, ale z otwartością. Fajnie się czyta.

Małżeński lifestyle – pamiętasz ten wpis? I ten z pytaniem, czy małżeństwo jest niszowe? Teraz widzę, że jest coraz mniej. Ostatnio poznałam trzy blogi o małżeństwie! Poznajcie Wife’s Story, Życie We Dwoje i Jak Żyć Po Ślubie i zostańcie z nimi na dłużej. Fajnie, że jest nas więcej – blogerów małżeńskich. :)

Piękny tekst o życiu kobiety Mademoiselle Polonaise. Taki trochę w klimacie moich tekstów o kobiecości, o kobiecych marzeniachkontrowersyjnego cytatu, który niedawno opublikowałam na FB.

Pisałam ostatnio recenzję „Położnej”. Od razu dostałam propozycję kolejnych książek okołoporodowych wartych przeczytania. A później widziałam się z Dianą z bloga Językowy Precel. Poleciła mi serial „Call a midwife” o młodziutkiej położnej pracującej wśród sióstr zakonnych w Londynie w połowie XX w. Obejrzałam już pierwszy sezon i polecam dalej! :) Ze względu na głębokie i ważne treści wplecione w codzienną pracę położnych w biednej dzielnicy i cudne stroje.

Na blogach co jakiś czas czytam o porodach autorek. Bardzo lubię te wpisy. Ostatnio największe wrażenie zrobił na mnie poród Młodej Matki, który sama przyjęła. Ciekawi? Przeczytajcie!

Tak jeszcze w tematyce okołoporodowej. Kto słyszał o doulach? To są takie kobiety, które towarzyszą kobiecie podczas porodu. Nie są personelem medycznym, nie są położnymi, ale są to osoby trochę z zewnątrz, które mają dystans i potrzebną wiedzę, by pomóc rodzącej – psychicznie i fizycznie. Więcej na ten temat przeczytacie na blogu douli Iwony Mama mamie.

 Porody już zostawiam w spokoju. Teraz edukacja domowa. Temat, wokół którego krąży wiele mitów. Znam sporo osób, które mają dość kategoryczne negatywne zdanie o takim sposobie nauczania (i wychowania) na podstawie jedynie własnych wyobrażeń.

Moc slow - Mocem poleca ciekawe linki i blogi

 Przed Bożym Narodzeniem polecałam Wam pomysły na prezent dla teściów i rodziców, którzy są już dziadkami. Znalazły się tam dwie książeczki „Zapiski Babci” i „Zapiski Dziadka”. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej na ich temat zerknijcie na blog Save the Magic Moments.

W klimacie Świątecznym podrzucam jeszcze tekst o tym, jak przetrwać rodzinne spotkania, gdy staracie się o dziecko (przez dłuższy czas i wciąż bez skutku). Może jednym się przyda na Wielkanoc, a do innych może trafi, że jest to bardzo delikatny i trudny temat.

 A tutaj garstka „zlotych rad” na temat płodzenia dzieci. Większość z nich przynosi więcej szkody, niż pożytku. I są bardzo przykre, gdy najczęściej wymieniane wyjazdy na wakacje, wyluzowanie i lampka wina nie pomagają. Wiem, że mało jest osób, które chcą zrobić przykrość danej parze i że w wielu przypadkach po prostu nie wiadomo co powiedzieć, ale warto wiedzieć, czego na pewno nie mówić. Poza tym polecam cały blog Towśrodku – właśnie o problemach z płodnością z perspektywy osoby, która sama je przeżyła i ma odpowiednią wiedzę (medyczną chociażby) by o tym pisać.

A teraz trochę małżeńskich kwestii. Na początek grupa wsparcia dla małżonków i narzeczonych „Małżeństwo – mamy się dobrze”. Wydawało mi się, że wszyscy znajomi (szczególnie ci aktywni w sieci) o niej słyszeli, a jednak nie! Także zapraszam wszystkich, dla których jest ważna ich relacja małżeńska. Jest tam mnóstwo osób chętnych do pomocy i do dzielenia się dobrymi sprawami. No i pojawiają się wyzwania dla par. Dołączcie koniecznie! Zawsze można się wypisać, no nie? :)

W grudniu, gdy miałam trochę gorszy czas i non stop się zastanawiałam nad wieloma życiowymi sprawami (trzy słowa na ten temat znajdziesz tutaj), mój mąż powiedział mi, że przystąpił do GROMu. I nie, nie chodzi wcale o jednostkę służb specjalnych. Jest to Grupa Różańcowych Orędowników Małżonek, czyli faceci, którzy codziennie modlą się dziesiątką różańca w intencji swojej żony i 19 innych żon gości, którzy modlą się razem z nim. Kiedy chcą i jak chcą, ale dziesięć zdrowasiek dziennie. Tym sposobem każdego dnia za każdą żonę odmawiany jest łącznie cały różaniec. Codziennie za mnie odmawiany jest cały różaniec. Wow. To zrobiło na mnie duże wrażenie, bo Piotrek nie jest typem osoby, która by się włączała w jakieś zorganizowane akcje, a tu proszę. :)

Następnego dnia po tym, jak Piotrek powiedział mi o GROMie, dostałam od koleżanki na Facebooku zaproszenie do Róży za Mężów. Działa to na identycznej zasadzie jak GROM, ale jest modlitwą żon za mężów. I chociaż nie jestem fanką różańca, są modlitwy, które lubię o wiele bardziej, zgodziłam się. Jak mogłabym nie wziąć w tym udziału, wiedząc, że mój mąż modli się za mnie w taki sposób? Polecam i Tobie.

 Ostatni kato-news, czyli Ogólnopolska Naukowa Konferencja Blogerów Chrześcijańskich! W lutym w Poznaniu. Zapisać się możecie tylko do 30 stycznia! Ja zamierzam się pojawić (i zapisać, bo jeszcze tego nie zrobiłam). :) Kiedyś sama miałam pomysł, żeby zorganizować coś takiego, ale nie wyszło z różnych powodów, więc tym bardziej cieszę się, że ktoś inny o tym pomyślał. To jak, z kim się zobaczę?

Powyższa konferencja kosztuje 5 dyszek. Jeśli kasa jest wymówką, to już jej nie masz – na blogu Aniamaluje znajdziesz sposoby na oszczędzanie pieniędzy, gdy nie masz z czego oszczędzać. Ale nie takie, że „nie kupisz sobie czegoś i odłożysz na coś innego”, nie nie! Wręcz przeciwnie. Zobacz, o co chodzi. Ja przyznaję, że z niektórych pomysłów (i aplikacji) korzystam, więc polecam Ci cały wpis.

 A na zakończenie coś na poprawę humoru – Miss Ferreira o najnowszych wiosennych trendach. Kapitalny tekst. Do pośmiania idealny. Nawet dla tych, którzy z modą mają nie po drodze. W sumie chyba nawet szczególnie dla nich. Będą mieli jeszcze więcej argumentów do jej olewania. :)

Moc slow - Mocem poleca ciekawe linki i blogi

To by było na tyle. Jak tam Twoje wrażenia? Co znasz, czego nie znasz? A może w podobnym klimacie masz coś do polecania mi i innym czytelnikom? Chętnie poczytam więcej, dużo więcej. :)

Follow Olborska:

Blogerka i projektantka Mocem

Jestem Ewa, żona Piotra. Piszę o kreatywnych ślubach i późniejszym szczęśliwym życiu. W moim sklepie znajdziesz produkty dla małżonków, koszulki dla par i akcesoria ślubne. Bestsellerem stały się puzzle z pytaniem o świadkowanie.