fbpx

Niech miłość nigdy nie będzie taka jak w dniu ślubu

with 4 komentarze
W zeszłym już roku byliśmy na sześciu ślubach naszych znajomych i przyjaciół. Gdyby nie inne, wcześniejsze plany, bylibyśmy na co najmniej ośmiu, nie mówiąc już o tych wszystkich parach, które mieszkają w innych miastach, do których nie mieliśmy szansy pojechać. Każdy ślub był inny, wszystkie wyjątkowe.

Nie kochajcie się tak jak w dniu ślubuLato minęło od wesela do wesela. Szukaliśmy idealnych prezentów dla nowożeńców, wymyślaliśmy podarki na wieczory panieńskie i kawalerskie. Kompletowałam kreacje na wszystkie imprezy (trzy wesela, dwa z nich z poprawinami plus trzy śluby bez przyjęcia). Wcześniej pomagałam dwóm pannom młodym w przygotowaniach – robiłam drobne poprawki w sukni ślubnej, cerowałam rozdarty tiul, szyłam nowe bolerko, byłam przy kupnie innej sukni, doradzałam, słuchałam i pomagałam przy robieniu dekoracji. Uwielbiam całą tę atmosferę. Ślubny rok, aż miło!

W mojej pamięci zostało wiele drobnych szczegółów, dekoracji, wiele ważnych momentów, słów, emocji. Nie sposób wszystkiego podsumować, o każdej Parze i uroczystości trzeba by pisać oddzielnie. Jedno, co jest wspólne to moja wdzięczność. Dziękuję Wam wszystkim, którzy zaprosiliście nas na Wasz ślub. Frazesem byłoby pisanie, jaki był to zaszczyt. :) Za co więc dziękuję? Za możliwość przypomnienia sobie swojego ślubu. Za chwile refleksji, które przychodzą podczas każdego błogosławieństwa nowożeńców. Za wygłoszone kazania, które dzięki Wam usłyszałam. Za Wasze świadectwo, że małżeństwo jest fajne, że nie jest „zaściankową praktyką fanatycznych katolików” (serio, czasami mam takie wrażenie).
szczęśliwi jak w dniu ślubuNa jednym ze ślubów znajomy misjonarz powiedział bardzo ciekawą rzecz, która mnie ujęła. Ludzie często życzą Młodej Parze, aby zawsze kochali się tak jak w dniu ślubu. Hmm… Z jednej strony może wydawać się, że mają rację. Wychodząc za mąż jest się (zazwyczaj) zakochanym po uszy. Jest się pewnym wiernej pięknej miłości do grobowej deski, ba, po wieczne czasy. Widzi się drugą połowę bardziej w superlatywach, a na wady przymyka się oko. Pięknie. Tylko czy na pewno? Skoro po ślubie lata nam wciąż lecą, nabieramy coraz to nowych doświadczeń, stajemy się życiowo mądrzejsi, to dlaczego nasza Miłość na być taka sama jak trzy, dziewięć, piętnaście czy czterdzieści lat temu? Byłoby niedorzecznym, gdyby sześćdziesięcioletni małżonkowie kochali się tak samo, jak w wieku dwudziestu kilku lat. I broń Boże nie chodzi o to, że im nie wypada. Wręcz przeciwnie! Powinni się kochać dużo bardziej niż w dniu ślubu! Nasza miłość, tak jak my, ma dojrzewać, stawać się coraz lepsza, dojrzalsza, coraz pełniejsza. Choćbyśmy kochali się bardzo, stojąc na ślubnym kobiercu, o wiele bardziej możemy się kochać po latach małżeństwa. Ta nowa rzeczywistość otwiera przed nami inną codzienność, odbieraną już bardziej jako osoba odpowiedzialna za nową rodzinę (nawet jeśli małżeństwo nie ma dzieci) niż jako ja sama. Życie we dwoje stawia nas w nowych sytuacjach, które dają przestrzeń rozwijającej się miłości. W ciągu mijających lat coraz lepiej się poznajemy, dostrzegamy cechy, których przed ślubem nie byliśmy w stanie wychwycić, zmieniamy się
 
Życzę Wam i nam w 2015 roku i na resztę życia:

Niech miłość małżeńska ciągle się rozwija,
niech dojrzewa i staje się coraz pełniejszą,
ale niech zachowa świeżość zakochania.
Kochajmy coraz mocniej,
zakochując się wciąż na nowo
.

Follow Olborska:

Blogerka i projektantka Mocem

Jestem Ewa, żona Piotra. Piszę o kreatywnych ślubach i późniejszym szczęśliwym życiu. W moim sklepie znajdziesz produkty dla małżonków, koszulki dla par i akcesoria ślubne. Bestsellerem stały się puzzle z pytaniem o świadkowanie.