fbpx

Prezenty – język miłości i temat e-booka

with Brak komentarzy

Ostatnio wspominałam, że chciałabym skupić się w najbliższym czasie na prezentach. To jest dla mnie bardzo szeroki temat i już wypełniłam kalendarz wpisów na kolejne miesiące. Zacznijmy od czegoś podstawowego czyli „Prezenty – język miłości”, bo właśnie tym są one dla mnie i dla wielu innych osób. Upominek to nie tylko rzecz, która komuś dajemy zazwyczaj z jakiejś okazji.

prezenty - język miłości

Prezenty – język miłości

Podarunki to jeden z języków miłości wg Gary’ego Chapmana. Więcej o samej idei możesz przeczytać w mojej recenzji jego książki „5 języków miłości”.

W dużym skrócie chodzi o to, że każdy z nas wyraża i przyjmuje miłość w nieco inny sposób. Jedni potrzebują, by często zapewniać ich o swoim uczuciu, innym wystarczy obecność kochanej osoby, jeszcze inni czują się kochani, gdy partner o nich dba, np. robiąc kanapki do pracy. Są też tacy, którzy potrzebują prezentów, by nie wątpić w miłość drugiego człowieka. I nie chodzi tylko o miłość między kobietą, a mężczyzną.

Na początku podarunki jako sposób wyrażania i przyjmowania miłości wydawał mi się taki trochę… pusty, egoistyczny i bardzo materialistyczny. Myślałam o tym, że osoby, które potrzebują coś non stop dostawać są jakieś dziwne, że to jest przecież dalekie od „prawdziwej miłości„. Ależ się myliłam! :)

To nie o prezenty tak naprawdę chodzi!

Upominek sam w sobie nic nie znaczy. Czasem kamyk przyniesiony ze spaceru będzie miał większą wartość niż markowa torebka z najnowszej kolekcji. Większe znaczenie ma to, co podarunek sobą reprezentuje. Sednem jest to, że ktoś o nas pomyślał, wybierając go. Najbardziej cieszą serce te prezenty, które naprawdę są do nas dopasowane, czasem nietypowe, ale świadczące o tym, że ktoś nas naprawdę dobrze zna. A nawet jeśli nas nie zna, to poświęcił chwilę czasu i wysiłku, by czegoś się o nas dowiedzieć i wybrać jak najbardziej trafiony prezent zamiast pierwszej lepszej książki z listy bestsellerów Empiku.

Prezent jest tak naprawdę tylko symbolem tego, że ktoś o nas myśli i jesteśmy dla niego ważni. Jesteśmy ludźmi, istotami z krwi i kości – potrzebujemy namacalnych znaków nienamacalnych relacji.

Prezenty to nie tylko rzeczy materialne i kupione

Osoby, których jednym z języków miłości są prezenty, wcale nie liczą na codzienne dostawanie nowych perfum, biżuterii, gier czy książek. Prezenty są nich (dla nas!) czymś o wiele więcej. To pojęcie zawiera w sobie nie tylko to, co moglibyśmy znaleźć pod choinką.

Prezentem może być kawa zrobiona o poranku i przyniesiona bez pytania. Albo zatankowane auto przed długą podróżą, by druga osoba nie musiała tego robić, zanim ruszy w trasę. Jako upominek można potraktować kupiony podczas zakupów spożywczych ulubiony sok małżonka albo serwetki, które szczególnie spodobają się żonie. Może to być sobota spędzona na spacerze pod miastem albo przykręcona w końcu półka. Kwiaty podarowane bez okazji albo zamówiona pizza. Szalik zrobiony na drutach, skrócone rękawy koszuli, przekopane grządki albo zaktualizowany szablon bloga.

Nie chodzi o prezenty włożone do ozdobnego pudełka i przewiązane kokardą. Podarunkiem mogą być też codzienne produkty kupowane z myślą o nas, drobne przysługi albo poświęcony czas. Warto o tym pamiętać, mamy naprawdę bardzo dużo możliwości.

Prezenty – język miłości, który odkryłam w sobie

Upominki są moim drugim językiem miłości (pierwszy to bezapelacyjnie dobry czas). Od zawsze lubiłam kupować prezenty, ale dopiero po przeczytaniu książki Gary’ego Chapmana zrozumiałam, że to nie jest po prostu „coś, co lubię”. Podarunki to dla mnie coś o wiele więcej! Poprzez wyszukiwanie oryginalnych i jak najbardziej trafionych prezentów mówię „myślę o Tobie”. Przez staranne opakowanie – „jesteś dla mnie ważny”. Przez prezenty okazuję miłość i pamięć.

Nie jestem kimś, kto na lewo i prawo mówi o tym, co czuje do innych. Czasem trudno mi wyrazić to, ile inni dla mnie znaczą. Chociaż lubię pisać i w miarę sprawnie posługuję się słowami to jednak nie potrafię znaleźć właściwych, by wyrażać rzeczy ważne. Inna kwestia, że po prostu nie przychodzi mi to do głowy, żeby ot tak mówić bliskim, że ich kocham czy że mi na nich zależy. Zdecydowanie łatwiej jest mi okazywać miłość poprzez podarunki – zarówno te materialne, jak i drobne przysługi. Dotarło to do mnie dopiero po przeczytaniu wspomnianej książki.

Opakowanie prezentu też jest ważne

Od kiedy mama nauczyłam mnie pakować prezenty w papier, kiedy miałam kilka lat, uwielbiam to robić. Przed Bożym Narodzeniem poświęcam najwięcej czasu właśnie na zapakowanie wszystkich upominków. Dzięki mojemu kreatywnemu pakowaniu, trafiłam nawet do radia i telewizji!

Zewnętrzny wygląd prezentów traktuję trochę jak to, co jest wewnątrz. Staram się, by opakowanie też jak najbardziej pasowało do osoby obdarowywanej. Inaczej pakuję prezenty dla kobiet, inaczej dla mężczyzn, inaczej dla dzieci i dla dorosłych.

Najtrudniej jest mi kupić upominek w ostatniej chwili. Ciężko mi się zdecydować na szybko bez spokojnego zastanowienia, co mogłoby się komuś spodobać. Wymyślając podarunki, staram się znaleźć jakieś punkty zaczepienia, do których mogłabym nawiązać prezentem, by był on bardziej spersonalizowany i trafiony. Co ciekawe, nie trzeba kogoś dobrze znać, by poznać tego typu wskazówki.

Pewnie się zastanawiasz, czy, skoro tak dużą uwagę przykładam do kupowania prezentów, to czy w taki sam sposób patrzę na to, co otrzymuję

Nie.

Nie mam wielkich oczekiwań, co do upominków, które przyjmuję. Owszem, zauważam i bardzo doceniam, jeśli widzę, że ktoś się przyłożył do znalezienia dla mnie odpowiedniego prezentu. Nawet, jeśli jest on nie do końca trafiony, ale świadczy o tym, że ktoś się „przyłożył”, ogromnie mnie to cieszy i jestem za niego bardzo wdzięczna.

Nie oczekuję super podarunków i biorę pod uwagę to, że nie wszyscy mają czas i ochotę (i to jest dla mnie zupełnie ok!) na zastanawianie się, co by mi się spodobało. Nie oczekuję tego, ale bardzo doceniam. Po prostu.

E-book "Tajemnica trafionego prezentu" - premiera

Umiem w prezenty i chcę się tym dzielić!

Od początku istnienia Mocem, publikuję posty z pomysłami na prezenty. Zaczynałam od upominków ślubnych z kilkoma propozycjami w artykule. Teraz trudno mi się ograniczyć do mniejszej liczby pomysłów, przez co w ostatnim pojawiło ich ponad 300 (!). To był „prezentownik jedzeniowy” – typowy blogowy post ze zdjęciami i linkami do sklepów, gdzie można kupić dane rzeczy. Nietypowy był za to podział pomysłów, bo ze względu na ulubione jedzenie. To jest jedna ze wskazówek, o której nie myśli się za bardzo, wybierając upominki, a może się okazać bardzo przydatna.

Od kilku lat pomagam rodzinie kupować i wymyślać prezenty dla bliskich. Wydaje mi się, że z jednej strony patrzę trochę szerzej na kwestię prezentów, z drugiej – mam większe rozeznanie w internetowych sklepach i możliwościach. Dzięki temu znajduję produkty, o których istnieniu np. moja mama nie miała pojęcia. Albo po prostu udaje mi się znaleźć je taniej niż w stacjonarnych sklepach, co szczególnie liczy się przed Gwiazdką, gdy jest najwięcej prezentowych wydatków.

Składając wszystko w całość, wymyśliłam, że napiszę na ten temat ebooka.

Tajemnica trafionego prezentu, czyli o czym będzie mój pierwszy e-book?

Chcę się podzielić moim patrzeniem na prezenty. Przeczytasz w nim, jak upominki widzi ktoś, kto dzięki nim mówi „kocham” i czuje się kochany. Podpowiem, na co zwrócić uwagę i pokażę mój sposób, w jaki szukam pomysłów.

Podzielę się wskazówkami, które pomogą Tobie samemu stworzyć listę pomysłów na prezenty dla Twoich bliskich. Nawet, jeśli uważasz, że nie umiesz kupować podarunków, pokażę Ci jak je wymyślać. Dostaniesz konkretną listę podpowiedzi, gdzie i jak szukać najbardziej trafionych upominków.

Internetowe prezentowniki z gotowymi pomysłami na upominki są bardzo przydatne. Jeśli któraś z propozycji przypadnie nam do gustu, klikamy w link i od razu możemy kupić prezent – szybka sprawa. Tylko że nie zawsze są one idealnie dopasowane do bliskiej nam osoby.

Inna sprawa jest taka, że zazwyczaj mają one podstawowy podział na kategorie, wg wieku, pokrewieństwa, okazji lub zawodu. Czasem można znaleźć bardziej tematyczne zestawienia bazujące na zainteresowaniach. Te wszystkie pomysły często niestety są dość powtarzalne. Warto szukać innych kluczy, według których można kupować prezenty. W moim e-booku przedstawię ich dużo więcej.

Potrzebuję Twojej pomocy

Większość e-booka jest już napisana, ale muszę podjąć jeszcze kilka decyzji. Mogę to zrobić na wyczucie, według tego, co mi się wydaje, ale wolałabym poznać Twoje zdanie. Nie chcę pisać czegoś dla przyjemności, ale po to, żeby pomóc innym rozwiązywać ich problemy podczas kupowania prezentów.

Proszę, wypełnij krótką ankietę i dołóż swoją cegiełkę do powstawania e-booka o prezentach! Stwórzmy razem coś wyjątkowego!

Jeśli czytasz to na telefonie, być może łatwiej Ci będzie uzupełnić ankietę po kliknięciu w ten LINK – będzie nieco szersza niż tu się wyświetla. :)

Jeśli czujesz, że szykuje się coś ciekawego w moim e-booku, udostępnij link do ankiety swoim znajomym: https://forms.gle/PKcrmeq7ZFWgosfb8

Możesz podesłać go komuś na messengerze, przesłać mailem do osób, które być może będą zainteresowane (albo wiesz, że miewają kłopot z szukaniem podarunków i przyda im się moja pomoc niedługo) albo udostępnić na swojej tablicy na Facebooku (⬅wystarczy, że klikniesz ten link).

Żeby nie przegapić przedsprzedaży e-booka, zapisz się koniecznie na mój newsletter. Możesz to zrobić powyżej (kliknij bordową belkę, a rozwinie się formularz zapisu) albo podając maila na końcu ankiety (o ile już tego nie zrobiłeś).

Uff!!! Wszystko jasne.

Powiedziałam oficjalnie, że piszę e-booka i zdradziłam w końcu jego temat. Jeśli masz jakieś sugestie, prośby albo pytania, pisz w komentarzach. Przyjmę wszelkie wskazówki i uwagi, co do treści, która Cię zainteresuje.
Uciekam pisać e-booka. Dzięki, że jesteś!

Follow Olborska:

Blogerka i projektantka Mocem

Jestem Ewa, żona Piotra. Piszę o kreatywnych ślubach i późniejszym szczęśliwym życiu. W moim sklepie znajdziesz produkty dla małżonków, koszulki dla par i akcesoria ślubne. Bestsellerem stały się puzzle z pytaniem o świadkowanie.