fbpx

Sara i Edwin – mocne małżeństwo

with 3 komentarze

Zapraszamy na kolejny wywiad z cyklu „Mocne małżeństwo”. Dzisiaj Sara i Edwin – młodzi małżonkowie i rodzice.

Sara i Edwin - Muffin Case

Od jak dawna jesteście parą? Kiedy się pobraliście i ile mieliście wtedy lat?

Sara: Poznaliśmy się w roku 2008. Oboje uczyliśmy się jeszcze w szkole średniej. Wystarczyły dwa miesiące by zyskać pewność, że to ze sobą chcemy spędzić życie, chociaż ślub zaczęliśmy planować 1,5 roku później. Pobraliśmy się w roku 2010, po mojej maturze. Edwin miał wtedy 20 lat, ja 19. Dodam tylko, że była to nasza dobrowolna decyzja – wiele moich koleżanek sądziło, że „przymusza” mnie ciąża. Błąd! Dziecko pojawiło się półtora roku po ślubie. Mimo młodego wieku, wciąż jest nam ze sobą dobrze i wkrótce będziemy obchodzić szóstą rocznicę.

Czym dla Was jest małżeństwo?

Sara i Edwin: Wartością trwałą. Tak zostaliśmy wychowani, że nie potrafimy założyć, że „to tylko na chwilę”, „jak nie wyjdzie, to się rozwiedziemy”. W dzisiejszych czasach to może niemodne tak myśleć, ale my się tym nie przejmujemy. Nie znaczy to, że naiwnie zakładamy, że zawsze będziemy ze sobą. Raczej wiążą się to z pracą nad związkiem, dbaniem o niego niczym o roślinę, by owocami swojego wysiłku cieszyć się jak najdłużej.

Jak dobrze przygotować się do życia po ślubie? Da się w ogóle?

Sara i Edwin: I tak, i nie. Przed ślubem mamy jakieś wyobrażenia na temat przyszłego życia, ale wiele marzeń rozbija się o twardą ścianę rzeczywistości. Warto zdawać sobie sprawę z tego, że problemy się pojawią a między małżonkami nie zawsze będzie słodko i różowo – komedie romantyczne kończące się oświadczynami nie są dobrym wzorcem. Możliwe, że bohater rozrzuca skarpetki po całym domu, a bohaterka zamienia się w krwiożercą bestię, gdy zbliża się miesiączka.
Na pewno warto przedyskutować najważniejsze dla nas sprawy np. kwestie posiadania dzieci, jak zażyłe kontakty będziemy utrzymać z teściami, poglądy religijne etc. Jeśli będziemy się zgadzać w tym, co dla nas najważniejsze, to drobnostki nie wyprowadzą nas z równowagi.

Jakich rad udzielilibyście młodym małżonkom, aby ich związek był szczęśliwy?

Sara i Edwin: Po pierwsze, nie zakładajcie, że jakikolwiek problem od razu przekreśla cały wasz związek i jest powodem do złożenia papierów rozwodowych. To normalne, że dwójka różnych osób czasem będzie się nie zgadzać ze sobą. Ważne, by umieć ze sobą rozmawiać i naprawiać problemy. U nas czasem „talerze latają”, bo jesteśmy dość temperamentni ale mamy pewną zasadę: pogodzić się najszybciej jak to możliwe. Najlepiej jeszcze tego samego dnia.
Po drugie, wspieracie się wzajemnie. Można mieć różne opinie, ale przed innymi trzymajcie jeden front. Gdy ktoś krytykuje twojego współmałżonka, stawiaj w jego obronię. Ewentualne różnice zdań możecie później przedyskutować między sobą. To ćwiczenie przyda się, gdy pojawią się dzieci – niełatwo wychować dziecko, gdy rodzice nie trzymają ze sobą sztamy.

Czego życzycie każdej młodej parze?

Sara i Edwin: Żeby dzień ślubu był dopiero początkiem ich wspólnej przygody.

Sara i Edwin - Muffin Case

Dziękujemy kolejnej parze za podzielenie się ich doświadczeniem. Zapraszam także do zapoznania się z blogiem Sary Muffin Case.

Jeśli ktoś z Was (albo Waszych bliskich) chciałby odpowiedzieć na powyższe pytania i wzbogacić nasz cykl „Mocne Małżeństwo”, piszcie na maila blog@mocem.pl z tytułem serii w temacie. W zakładce „Współpraca” znajdziecie więcej szczegółów. Chcemy poznać jak najwięcej szczęśliwych małżeństw! Są tu takie? :)

Follow Olborska:

Blogerka i projektantka Mocem

Jestem Ewa, żona Piotra. Piszę o kreatywnych ślubach i późniejszym szczęśliwym życiu. W moim sklepie znajdziesz produkty dla małżonków, koszulki dla par i akcesoria ślubne. Bestsellerem stały się puzzle z pytaniem o świadkowanie.