fbpx

Katarzyna i Ryszard – mocne małżeństwo

with 3 komentarze

Zapraszamy na kolejny wywiad z cyklu „Mocne małżeństwo”. Dzisiaj Katarzyna i Ryszard, mówiący o sobie, że są „późnym małżeństwem”, odpowiadają na nasze pytania. Jeśli chcecie bliżej poznać ich historię, przeczytajcie o tym, jak się zaręczyli.

Katarzyna i Ryszard - późne małżeństwo

Od jak dawna jesteście parą? Kiedy się pobraliście i ile mieliście wtedy lat?

Małżeństwem jesteśmy od 8,5 roku, a parą od 9,5. Poznaliśmy się mając ja – 43 lata, a mąż 49 lat.

I tak poznaliśmy się przez internet. Myślę, myślimy, że po prostu czekaliśmy na siebie. Taką mamy teorię. Czekaliśmy na siebie. Trochę długo, ale było warto bardzo. Nie mieliśmy małżonków wcześniej, ani mąż, ani ja. Nie mamy dzieci z poprzednich związków. Czysta karta, czysta historia. Po prostu zaczęliśmy nowe życie. Tarcia na początku były, ale powiedzieliśmy sobie, że nasza przeszłość, to, z kim się spotykaliśmy kiedyś, nie jest ważne dla naszego związku. I jeszcze, wady i zalety mieliśmy i będziemy mieć. Więc nie ma o co kruszyć kopie. Tarcia były związane z tym, że ja jestem szybka i jestem cholerykiem, mąż jest spokojniejszym człowiekiem, ale jak ma coś powiedzieć, to już powie dosadnie.

Czym dla Was jest małżeństwo?

Tradycyjnym związkiem, opoką, wspieraniem, partnerstwem, związkiem przyjacielskim, namiętnością, pomaganiem, jak jeden nie może czegoś, to drugie robi. Wyczuwamy się i wiemy, kiedy zamilknąć i nie powiedzieć więcej, kiedy podnieść głos, by nie dać drugiemu opaść.Opieramy się o siebie, podtrzymujemy, nie jak starzyki, tylko jak ludzie razem.

Jak dobrze przygotować się do życia po ślubie? Da się w ogóle?

Nie mogę powiedzieć, że się da. Znam, bo przecież mam już trochę lat, w rodzinie,u znajomych, moi rodzice nawet, ludzi, którzy się albo kłócili, albo się rozwiedli. Nam się udaje i jest nam super. I nie wydaje mi się, że trzeba do małżeństwa się przygotować. Ustalić na początku zasady (to jest ważne!) i potem cały czas je respektować. Trzeba być też empatycznym. Pomyśleć, w momencie złości, jak to, co powiem  odbierze druga osoba, czy jak powiem ostro, czy drugiej osobie nie będzie przykro.

Jakich rad udzielilibyście młodym małżonkom, aby ich związek był szczęśliwy?

Rozmawiajcie ze sobą, nie czekajcie, że druga osoba się domyśli, co ty myślisz. Nie ma takiej możliwości. Nie potrafimy czytać w umysłach. Wymieniajcie poglądy, dajcie się poznać, mówcie, co was boli, co trapi, jakie macie potrzeby, co lubicie, co kochacie. Bądźcie dla siebie najważniejsi, jeden za drugiego (jeden za wszystkich, wszyscy za jednego… czy jakoś tak).

Czego życzycie każdej młodej parze?

Tego samego, co my mamy. Miłości przeogromnej, zaufania, zrozumienia. Pamiętajcie, że macie siebie dla siebie na 50 i więcej lat. Wzrastajcie ze sobą, pamiętajcie, że przez te 50 lat będziecie się zmieniać, nie tylko fizycznie. Wasze charaktery będą się zmieniać, poglądy, myśli. Mimo tego zawsze bądźcie razem.

Katarzyna i Ryszard - późne małżeństwo

Dziękujemy kolejnej parze za podzielenie się ich doświadczeniem. Zapraszam także do zapoznania się z działalnością Kasi na jej blogu Poradnik dla opiekuna i seniora.

Jeśli ktoś z Was (albo Waszych bliskich) chciałby odpowiedzieć na powyższe pytania i wzbogacić nasz cykl „Mocne Małżeństwo”, piszcie na maila blog@mocem.pl z tytułem serii w temacie. W zakładce „Współpraca” znajdziecie więcej szczegółów. Chcemy poznać jak najwięcej szczęśliwych małżeństw! Są tu takie? :)

Follow Olborska:

Blogerka i projektantka Mocem

Jestem Ewa, żona Piotra. Piszę o kreatywnych ślubach i późniejszym szczęśliwym życiu. W moim sklepie znajdziesz produkty dla małżonków, koszulki dla par i akcesoria ślubne. Bestsellerem stały się puzzle z pytaniem o świadkowanie.