fbpx

Łódź Bloguje o wszystkim

with 15 komentarzy
Byliśmy na pierwszym łódzkim spotkaniu blogerów Łódź Bloguje. Na pierwszym zorganizowanym i na pierwszym dla nas. Po ponad tygodniu na spokojnie możemy podsumować wrażenia i przemyślenia po konferencjach i rozmowach. A jest ich sporo…
Łódź BlogujeO 10:00 w Art Inkubatorze miało się wszystko zacząć. Oczywiście wyszliśmy z domu później niż ustaliliśmy. Zastanawiało mnie i jednocześnie martwiło mnóstwo rzeczy. Gdzie zaparkować? Czy zdążymy? Czy będzie ktoś, kogo kojarzę? A co jeśli zaliczę wtopę nie poznając jakiegoś bardzo znanego blogera? Nasz blog jest taki młody, ma tak mało czytelników… Z czym do ludzi w ogóle?
 
Na szczęście jechaliśmy na Łódź Bloguje razem. Ja zestresowana milionem pierdół, a Piotrek weekendowo wyluzowany. Trochę mnie to wkurzało, ale tak naprawdę jego spokój był bardzo pomocny. Przemówił mi trochę do rozumu, że nie mam, o co się martwić. No cóż, miał rację.
 
Mimo tego, że jesteśmy małżeństwem, „jednym ciałem”, jak mówią, to jednak mamy dwa mózgi myślące inaczej. W związku z tym każde z nas napisze kilka słów na temat konferencji i ogólnego wrażenia po Łódź Bloguje.
 

1. Warsztaty marketingowe, Agnieszka Burzyńśka, Studio PRowokacja

Ewa:

Po pierwsze była to bardziej konferencja połączona z panelem dyskusyjnym niż warsztaty. O kontaktach blogerów z mediami dotychczas nie wiedziałam nic, więc wszystkie informacje były ciekawe i pomocne. Nie tylko treść prezentacji, ale także uwagi uczestników.  Nabrałam trochę pewności siebie i zobaczyłam, że nie trzeba mieć gigantycznego zasięgu, żeby nawiązywać ciekawe współprace.

Piotrek:

To było całkiem ciekawe i budujące dowiedzieć się, jak PR widzi blogerów. Myślę, że organizatorzy byli zaskoczeni zaangażowaniem uczestników i prowadzącej w dyskusję, przez co (dzięki czemu!) pierwszy punkt programu był dłuższy niż powinien. Bardzo fajny początek, nawet pomimo tego, że służyłem jako wsparcie dla żony ;)

  

2. „Jak blogować zgodnie z prawem? Praktyczne porady prawne dla blogera.” Wojciech Wawrzak, praKreacja.pl

Ewa:

Na blog Wojtka trafiłam już kilkukrotnie, szukając różnych informacji związanych z prawem autorskim. Bardzo ciekawie kreuje swoją ścieżkę kariery, promując siebie jako „prawnika branży kreatywnej”. Większość poruszanych zagadnień była mi znana. Według mnie była to jedna z lepiej przeprowadzonych konferencji.

Piotrek:

Dostałem nagrodę za aktywność! Poza tym dobrze było zebrać w całość różne informacje dotyczące tematów, które czasem z Ewą omawiamy w domu.

  

3. „W jaki sposób zarobić na swojej pasji i legalnie to rozliczyć?” Grzegorz Cota, Fundacja Rozwoju Przedsiębiorczości „Twój StartUp”

Ewa:

Grzegorz przybliżył nam tematykę inkubatorów przedsiębiorczości (tym właśnie jest fundacja, w której pracuje), a także podzielił się swoim wcześniejszym doświadczeniem współpracy z blogerami z ramienia firmy z branży rozrywkowej. Najbardziej zapamiętałam to, że pojęcie „duży zasięg” jest bardzo płynne i zależy od kategorii bloga.

Piotrek:

Ja zapamiętałem, że kiedyś szukał blogerów, którzy ocenialiby gry alkoholowe lub erotyczne. Ciekawe zajęcie. A tak bardziej w temacie, to po jego wystąpieniu zaczęliśmy drążyć tematy inkubatorów. Zgarnąłem kolejną nagrodę za aktywność!

Łódź Bloguje

4. „Blogerze nie daj się!”, Kamil Porembiński, The Camels, viaxe.pl

Ewa:

To jest mój osobisty hit całego dnia. :) Prezentacja dotyczyła bezpieczeństwa w sieci. Nie było zbędnego gadania i teorii, ale demonstracja. Kamil pokazał nam jak łatwo łamie się proste hasła i jak pozyskuje się informacje przez publiczne niezabezpieczone sieci. Szok! Nie logujcie się do wi-fi w miejscach publicznych. Chyba, że chcecie, żeby ktoś z Waszych kont mailowych i portali społecznościowych rozsyłał spam, albo publikował dziwne rzeczy na Waszych blogach.

A co było najlepsze? Radocha na twarzy Kamila. Widać, że był bardzo zadowolony z tego, że pokazał coś, czego nikt się nie spodziewał. Jednych wystraszył, innych po prostu ostrzegł. Z pewnością zrobił kawał dobrej roboty.

A ja już teraz wierzę Mężowi i rozumiem jego z kosmosu wzięte hasła…

Piotrek:
Oj tam, to że hasło do Wi-Fi nawet z kartki trudno przepisać to nie oznacza, że hasła mam z kosmosu! ;) Sam się zalogowałem do fikcyjnych sieci, jakie Kamil postawił w sali. Prezentacja fajna, daje do myślenia. Mnie zachęciła do drążenia tematów bezpieczeństwa jako programistę. Trzeba dbać o swoje aplikacje i bloga żony!
  

5. „Jak zrozumieć Generację Z, czyli Generację Zagubionych?”, Hubert Walkowicz, Agencja reklamowa Ylive

Ewa:

Było o młodzieży w internecie. O tym, jak korzystają z mediów społecznościowych, jak funkcjonują na co dzień. W pewnym momencie sporo osób włączyło się w dyskusję i generalnie wszyscy sobie pomarudzili na pokolenie Z, a nie to chyba było celem konferencji. Podstawową kwestią było jednak to, że dzisiejsi nastolatkowie dorastali ze smartfonami u boku. My się tego nauczyliśmy, a oni mają to na „dzień dobry”, więc inaczej patrzą na świat, inaczej przetwarzają informacje. Jako potencjalni klienci czy czytelnicy także wymagają czegoś innego niż starsze pokolenia.

Piotrek:
Akurat w tym przypadku żałuję, że wywiązała się dyskusja, zamiast dać prowadzącemu przejść przez jego prezentację. Wszystko dlatego, że miałem nieodparte wrażenie, że wypowiedzi były trochę negatywne. Mówiące, że dzisiejsza młodzież jest zgubiona w Internecie i ich kontakty i możliwości nawiązywania relacji są spłycone. Patrząc na młodszych znajomych, widzę zupełnie inny obrazek.
  

6. „Co to znaczy być dobrym blogerem?”, Aleksandra Radomska, mamwatpliwosc.pl

Ewa:

Pod koniec spotkania zrobiło się bardziej sentymentalnie. Ola dzieliła się swoimi spostrzeżeniami i doświadczeniem blogerki. Po całym dniu informacji technicznych, prawnych i marketingowych pojawiły się refleksje na temat samej idei blogowania. O pasji do pisania, a z drugiej strony o tym, żeby się w blogowaniu nie zatracić i mieć prawdziwe życie poza wirtualnymi komentarzami i statystykami. Ja to odebrałam jako ostrzeżenie przed zachłyśnięciem się fajnym życiem blogera, które często jest takie tylko na wykreowanych zdjęciach. Momentami wkradał się delikatny patos, ale mi nie przeszkadzał.

Piotrek:
Oj, nie momentami. Cała wypowiedź i dyskusja taka była. Patosowa, poważna, a może i nawet dramatyczna. Zupełnie nie mogłem się wczuć i trudno było mi znaleźć odpowiednie słowa sprzeciwu. Dlatego też tym razem obyło się z nagrodą za aktywność.
  

7. warsztaty fotograficzne, Grzegorz Grzejszczak, Foto Five

Ewa:

Zostaliśmy, bo namówiłam Piotrka. Spodziewałam się bardziej technicznego podejścia, ale byłam pozytywnie zaskoczona formułą konferencji (nie były to jednak warsztaty). Większość informacji była dla mnie jednak powtórką. Rzadko kiedy sama robię zdjęcia na bloga, częściej fotografuję przedmioty na sprzedaż, np. nasze materiałowe zaproszenia, a fotografia produktowa to jednak coś innego.

Piotrek:

Dla mnie coś nowego. Chociaż już wiem, że fotografem nie będę (tak, przeglądam czasem swoje zdjęcia, eh…) to warto wiedzieć dlaczego niektóre aparaty mają tak rozbudowany interfejs ;)

 
 

Podsumowanie

Ewa:

Słaba ze mnie blogerka, bo jak się coś dzieje to zapominam o robieniu zdjęć, czy wrzucaniu statusów na fejsa. Networking lepiej mi idzie w sieci niż na żywo. Mimo tego, warto było być na Łódź Bloguje. Dużo się dowiedziałam, poznałam innych blogerów (może nie osobiście, ale przynajmniej wiem, kto jest z Łodzi). :) Mój Mąż okazał się jedną z bardziej wygadanych osób, bo zgarnął aż trzy nagrody za aktywność w czasie konferencji, a na after party zagaił rozmowę o naszych zaproszeniach ślubnych. :) 
Wydaje mi się, że najwięcej było blogerek kulinarnych, ale mimo to tematyka łódzkich blogów jest bardzo różna i to jest fajne. Chociaż zaczynam myśleć, że nasz blog jest trochę niszowy. :) Nabrałam też trochę pewności siebie. Zobaczyłam, że nie wszystkie blogi z dużą liczbą lajków na FB są wymuskane i wyglądają jak mini piękne portale informacyjne, a także, że jest wiele mniejszych i młodszych blogów niż nasz.

Piotrek:

Nie wiedziałem, czego dokładnie się spodziewać. Czasami na takich spotkaniach zdarza się, że mało kto się wypowiada czy w ogóle zgłasza się z pytaniami, co mnie również nie zachęca do aktywności. Jednak po pierwszym wystąpieniu okazało się, że sporo osób chętnie dyskutuje oraz ma coś ciekawego do powiedzenia. Dlatego i ja się dobrze tam czułem oraz byłem aktywny jak nigdy dotąd. Książki czekają w kolejce do przeczytania, a my z żoną mamy o czym myśleć, w sprawie naszego bloga, ewentualnego zarabiania i przyszłości naszych planów.

Łódź BlogujeDziękujemy organizatorom i wszystkim sponsorom, dzięki którym spotkanie Łódź Bloguje się odbyło: Art_Inkubator, Betty Baboo, Centrum Inicjatyw na Rzecz Rozwoju Regio, Centrum Komputerowe ZETO S.A., Costa Coffee, Dwukroopek, Fit Fabric, Green Spoon, House of Sushi, Jaga Cafe, John Lemon, Karmello, Kupiec, Łódź Kreuje, My Scandi, Nasza Księgarnia, Piknik, PGE Dystrybucja S.A., Publicat S.A., Skrzynka Smaku, The Mexican, Tkalnia Zagadek.

Follow Olborska:

Blogerka i projektantka Mocem

Jestem Ewa, żona Piotra. Piszę o kreatywnych ślubach i późniejszym szczęśliwym życiu. W moim sklepie znajdziesz produkty dla małżonków, koszulki dla par i akcesoria ślubne. Bestsellerem stały się puzzle z pytaniem o świadkowanie.