fbpx

Małżeństwo inspiruje

with 2 komentarze
Kiedy założyłam tego bloga, ludzie pytali, czy nie boję się, że zabraknie mi tematów. Przecież, „ile można pisać o małżeństwie, o czym tu pisać w ogóle”? Też się początkowo trochę bałam. Zrobiłam listę tematów, a przed opublikowaniem pierwszego posta miałam gotowych kilka tekstów na zaś.
małżeństwo inspiruje
Zaczął się piąty miesiąc mojego blogowania tutaj. Lista tematów, które chcę poruszyć, wciąż się wydłuża. Gdybym nie miała nic nowego, wciąż spokojnie mielibyście o czym czytać przez jakieś pół roku.

Małżeństwo inspiruje

Jest zwykłe i codzienne, ale ta codzienność właśnie toczy się w zastraszającym tempie. Dzieje się wiele rzeczy, które składają się na to całe „życie”. Praca, dom, rodzina i przyjaciele, my sami. Nic ciekawego – można by powiedzieć, ale na każdą z wymienionych rzeczy składają się dziesiątki sytuacji i emocji. Można koło nich przebiec, albo pozwolić im dziać się tak jak zwykle, a samemu stanąć obok. Albo iść równie szybko, ale trochę dalej. Albo nawet w samym środku tego rozgardiaszu, ale z otwartymi szeroko oczyma i umysłem, który chce dostrzegać, a nie tylko patrzeć.
 
Szara mieszanina pracy, sprzątania, prania, odwiedzin u teściów, płaczących i śmiejących się dzieci zaczyna nabierać kolorów. Nagle na pytanie, „co słychać” jesteś w stanie odpowiedzieć coś więcej, niż „wszystko ok”. W codziennym życiu dzieje się bardzo dużo, chociaż żyjąc, nie widzimy tego naszego życia. Wydaje się zwykłe i nieciekawe. Tobie się wydaje. Kiedy opowiesz coś więcej, okaże się, że Twoi bliscy zauważą w nim coś interesującego, coś, czego im brakuje lub za czym tęsknią lub czego nie znają.
 
Bardzo często, gdy ktoś mnie pyta, co u mnie słychać, mówię, że nic ciekawego. Nie wiem, czemu. Czasem nie chce mi się opowiadać wszystkiego od początku, kiedy indziej nie chcę mówić komuś o czymś konkretnym, a cała reszta wiąże się z jedną sprawą, czasem mówię to z przyzwyczajenia i po chwili przypominam sobie, różne rzeczy, którymi chętnie bym się podzieliła.
małżeństwo inspiruje
Od kiedy zdecydowałam się na studia częściowo artystyczne (najpierw miała być architektura, a skończyło się na wzornictwie), słyszałam od nauczycieli, żeby znaleźć coś, co Cię inspiruje i porusza. Ja znalazłam. Inspiruje mnie małżeństwo, rodzina, dzieci. W końcu nie boję się do tego przyznać. Kiedyś wydawało mi się to dziwne, słabe, niewystarczające. Znajomi inspirowali się sławnymi projektantami, alternatywną muzyką, teatrem, japońskim komiksem, innymi kulturami, jeździli za granicę. Ten mój zachwyt nad małżeństwem i rodziną wydał mi się śmieszny i mało artystyczny. Już mi to nie przeszkadza. Cieszę się, że porusza mnie rzeczywistość, w której żyję. Artystycznie i życiowo.
Więcej na ten temat pisałam na blogu Biznes to sztuka w dwóch artykułach (pierwszy drugi).
 
A Ciebie co inspiruje?

Follow Olborska:

Blogerka i projektantka Mocem

Jestem Ewa, żona Piotra. Piszę o kreatywnych ślubach i późniejszym szczęśliwym życiu. W moim sklepie znajdziesz produkty dla małżonków, koszulki dla par i akcesoria ślubne. Bestsellerem stały się puzzle z pytaniem o świadkowanie.