Jak wysłać paczkę kurierem na Święta?

with Brak komentarzy

Macie prezent dla bliskich, ale nie uda Wam się z nimi spotkać w okolicach Gwiazdki? Nic straconego, przecież można wysłać paczkę (jeszcze dojdzie, spokojnie). Jeśli, tak jak ja kilka lat temu, nie macie pojęcia, jak się do tego zabrać, postaram się trochę pomóc. Poniżej przedstawię kilka sposobów na pakowanie przesyłek i wyjaśnię, jak wysłać paczkę kurierem na Święta Bożego Narodzenia. Na końcu wpisu znajdziesz też kod rabatowy obniżający cenę dostawy.

Jak wysłać paczkę kurierem na Święta?

Kiedy chcemy wysłać jakąś paczkę, pojawia się pierwsze pytanie:

Jak ja mam to spakować?

A za nim lawina kolejnych. Czy muszę mieć jakiś specjalny karton? Czy mogę owinąć prezent tylko folią? Czy firmowa koperta albo folia z logo firmy kurierskiej jest wymagana? Jak mam zakleić pudełko, żeby się trzymało? Jak zabezpieczyć przedmioty wewnątrz paczki? Czego użyć zamiast wypełnienia, kiedy nie mam folii bąbelkowej? A może muszę kupić folię bąbelkową? Gdzie się kupuje takie rzeczy? Itd. itd.

Jak się okazuje, sytuacja jest dużo prostsza, niż się wydaje. Nic nie musisz. Jest dużo dopuszczalnych rozwiązań. Za pierwszym razem bałam się, że jak nie będę miała idealnie zapakowanej przesyłki, kurier jej ode mnie nie odbierze. W ostatnich latach widziałam dużo paczek – jedne wysyłałam, inne odbierałam. Niektórzy sprzedawcy naprawdę mają fantazję w pakowaniu! Zwróćcie uwagę, w czym Wy otrzymujecie paczki. Nie zawsze to są firmowe pudełeczka wypełnione profesjonalnym wypełniaczem z listami przewozowymi w foliowych samoprzylepnych kopertach, prawda?

Paczka kurierska musi być:

  • bezpieczna – ma chronić przed zniszczeniem przedmioty wewnątrz,

  • zamknięta – nie może dać się łatwo otworzyć w transporcie,

  • zgodna z zalecanymi przez przewoźnika wymiarami.

I to wystarczy. Na bezpieczne zapakowanie przesyłki jest wiele sposobów. Zamknąć ją można najłatwiej szeroką taśmą pakową, którą kupisz w każdym markecie czy papierniczym. W awaryjnych sytuacjach zdarzyło mi się zaklejać pudełko taśmą dwustronną (tylko nie odklejałam wierzchniej warstwy) albo standardową dużo węższą biurową taśmą klejącą – co prawda na milion razy, ale się udało. I żaden kurier nie zwrócił mi uwagi, że coś jest nie tak.

Co do wymiarów, to najbardziej trzeba się nimi przejmować wysyłając prezenty paczkomatami InPost. Tam one po prostu muszą się zmieścić do odpowiednich skrytek. W przypadku wysyłek kurierskich, zalecane wymiary naprawdę ciężko przekroczyć. Trzeba je sprawdzić dla pewności, ale zapewniam Was, że kurierzy przewożą całkiem spore rzeczy. Ostatnio dostałam kosz na śmieci i zegar w pudle mojej wysokości.

Prezent pakujemy jak na prezent, a później do wysyłki

W transporcie zewnętrzne opakowania się brudzą i często niszczą. Ich celem jest zapewnienie bezpieczeństwa przesyłki, a nie ładny wygląd, dlatego sugeruję jednak upominek najpierw obłożyć ozdobnym papierem albo jakimś jego zamiennikiem (<= tu znajdziecie 56 pomysłów!). Nie szalejcie z dodatkowymi wystającymi ozdobami, bo będzie Wam trudno je odpowiednio zabezpieczyć. Płaskie dekoracje (naklejki, kilka warstw różnych papierów, rysowane elementy, wzorzyste taśmy klejące zwykłe i washi tape, stempelki, tzw. scrapki) też mogą robić wrażenie – zobaczcie moje kreatywne prezentowe opakowania – nie wszystkie są trójwymiarowe.

Jak zapakować paczkę do wysłania kurierem?

  • w kopertę bąbelkową
    najłatwiejsza opcja dla małych przedmiotów, np. biżuterii; koperty można kupić na poczcie, w papierniczych i czasem w marketach lub kioskach
  • w foliopak kurierski (ta foliowa „koperta” z logo firmy kurierskiej, w którą często są pakowane przesyłki)
    sprawdzą się przy miękkich przedmiotach, które na pewno się nie stłuką ani nie zniszczą, np. ubrania czy domowe tekstylia; nie musicie sami kupować takiej folii – wywróćcie na drugą stronę foliopak, w którym sami otrzymaliście jakąś paczkę! (ja tak ciągle robię)
  • owinąć grubą warstwą folii bąbelkowej i na wierzchu folią (albo włożyć w foliopak)
    jeśli bąbelków jest wystarczająco dużo, spokojnie zastąpią one karton; ważne, żeby nie była to jednak wierzchnia warstwa; jeśli nie macie żadnego foliopaku, obłóżcie paczkę grubszą torbą foliową (świąteczne foliówki zakupowe mogą nawet fajnie wyglądać, Tiger ma ciekawe, ale te z Lidla też się nadadzą)
  • w kartonowe pudełko
    najbardziej popularna i wszechstronna opcja, o której wszyscy od razu myślą; kartony kupicie na poczcie albo w niektórych marketach, ale ja proponuję wykorzystać te, które macie w domu – z przesyłek, które otrzymaliście, po jakiś mniejszych domowych sprzętach albo po butach (tylko te jeszcze obłóżcie jakąś folią); jedyny minus pudełek – pustą przestrzeń wewnątrz trzeba jakoś wypełnić, żeby prezent się nie poobijał

Pamiętajcie, że każdą paczkę trzeba szczelnie zakleić!

Czym wypchać pudełko wysyłkowe?

  • wypełniaczami z otrzymanych przesyłek – folią bąbelkową, piankami i gąbkami we wszelkich kształtach, poduszkami z powietrzem, skropakiem (takie piankowe flipsy jakby), kartonowymi przekładkami i czym tam jeszcze sprzedawcy wypychają paczki,
  • torebkami foliowymi – pewnie jeszcze w wielu domach jest ich sporo,
  • zgniecionym papierem – proponuję wykorzystać gazetki reklamowe, które zalewają nasze skrzynki pocztowe, stare gazety lub czasopisma albo dziecięce rysunki – te, których nie będziecie wieszać na ścianie, a wyrzucić szkoda (można dziecko zaangażować w pakowanie prezentów dla rodziny i poprosić o „ozdobienie” papieru do pakowania), ewentualnie wszelkie papiery ozdobne też się sprawdzą (może ścinki z pakowania prezentów?)

Żeby było ładniej, papier możecie złożyć w harmonijkę i pociąć na takie małe zygzakowate paseczki – mnóstwo roboty, ale efekt jest fajny.

Do bycia super hiper eko dużo mi brakuje, ale jak widzę, ile plastiku i papieru się marnuje w przesyłkach to mnie trochę jednak serce boli. Namawiam gorąco do recyklingu opakowań, w których otrzymujemy paczki ze sklepów internetowych i wykorzystywania do pakowania czegoś, co i tak wyrzucimy – niech się przyda jeszcze przez chwilę. Nie wypychajmy paczek bialutkim nieużywanym papierem do drukarek!

Jak wysłać paczkę kurierem na Święta?

Skoro już wiemy, jak zapakować paczkę, pora na drugą kluczową kwestię:

Jak wysłać paczkę kurierem?

Z pocztowymi paczkami jest łatwiej. Nawet, jeśli nigdy nic w ten sposób nie wysyłaliśmy, wiemy, dokąd się udać i kogo zapytać. Z nadawaniem paczek kurierskich jest większy problem.

Pamiętam, jak kilka lat temu musiałam wysłać po raz pierwszy coś kurierem. Strony internetowe znanych mi przewoźników wyglądały bardzo mało intuicyjnie. Wszędzie widziałam informacje na temat umów z firmami i ofert biznesowych, a naprawdę trudno mi było znaleźć cokolwiek na temat wysyłki jednej paczki przez osobę prywatną. Pamiętam ogromną niepewność, kiedy cokolwiek klikałam – bałam się, że zaraz pojawi mi się pod drzwiami kurier i zażąda paczki w ich firmowym wdzianku. Nie wiedziałam, jak zapakować paczkę, jak zamówić odbiór kuriera, co zrobić z listami przewozowymi, skąd je wziąć. Co więcej, nie byłam pewna kwoty, jaką zapłacę – przez większą część procesu zamawiania kuriera była widoczna kwota netto i to jeszcze bez opłaty paliwowej, która została później doliczona.

Dzisiaj strony najpopularniejszych przewoźników są dużo bardziej czytelne i łatwiej się po nich poruszać. Mimo to wciąż dla „zwykłych śmiertelników” (nieprowadzących działalności) nie raz wydają się niezbyt przyjazne. Problem jest też, kiedy chcesz nadać paczkę po raz pierwszy, nie mając kompletnie rozeznania w możliwościach (wszelkich ubezpieczeniach, wyborze godzin odbioru, dostawie w weekend) czy cenach – trudno na cito zapoznać się ze wszystkimi.

Broker kurierski rozwiązuje problemy

Brokerzy zbierają oferty różnych przewoźników i pośredniczą w całym procesie. Jednocześnie dostosowują go do użytku osób prywatnych i sprawiają, że staje się dużo bardziej przyjazny. Pozwalają oszczędzić czas, który musielibyśmy poświęcić na przeglądanie (i znajdowanie!) ofert poszczególnych firm kurierskich. Nie trzeba podpisywać żadnych umów i w razie potrzeby można korzystać z różnych kurierów.

Jeśli nie jesteście do końca przekonani, zobaczcie demonstracyjną wersję konta na stronie Furgonetka.pl. Możecie tutaj przeklikać się przez proces zamawiania kuriera i zobaczyć kalkulator kosztów (podane są ceny brutto z uwzględnieniem opłat paliwowych, więc żadne dodatkowe złotówki Was nie zaskoczą!). Na bieżąco przy dodawaniu kolejnych opcji i zmianie wymiarów lub wagi paczki aktualizują się ceny u różnych przewoźników. Dla niektórych można samemu wybrać godziny odbioru albo nadać paczkę w punkcie lub oddziale firmy. Oczywiście nie musicie się nigdzie rejestrować, żeby podejrzeć wersję demo.


10 % kod rabatowy dla nowych użytkowników brokera Furgonetka.pl

rp05faaeeaedaf57e5


Kod należy podać w formularzu rejestracyjnym. Dzięki temu zniżka naliczy się automatycznie podczas nadawania pierwszej paczki. Ale, ale! Dobra wiadomość – ceny kolejnych przesyłek też da się obniżyć! Możecie, tak jak ja, wziąć udział w Programie Poleceń i przekazać znajomym kod na pierwszą paczkę, by samemu otrzymać zniżkę w wysokości 20%.

To kto wysyła prezenty na Święta? Z jakich firm kurierskich najczęściej korzystacie? Wolicie brokerów czy bezpośrednie zamawianie u przewoźnika?