Panna – jak to pięknie brzmi!

with 2 komentarze
Paradoksalnie, uświadomiłam sobie wartość tego słowa na własnym weselu, kiedy na winietce widniał napis „Panna Młoda”. Pomyślałam, że od teraz jestem Panią. I zrobiło mi się smutno, bo Pani zawsze kojarzyła mi się albo staro albo bardzo poważnie.
panna jak to pięknie brzmi
I choć per Pani mówiono do mnie już przed ślubem, na uczelni, w sklepach czy urzędach to wtedy nie odbierałam tego źle. Na początku było fajnie, bo czułam się doceniona i traktowana jak młoda kobieta, a już nie jako nastolatka i podlotek. Później wyszłam za Mąż i stałam się Panią. Nie jest mi z tym źle, ale żałuję, że nie zwróciłam wcześniej uwagi na to, jak pięknie być Panną.
 
Panna to dla mnie synonim młodości, piękna, uroczej naiwności, która zanika z nabieranym życiowym doświadczeniem, symbolizowanym przez Panią. Są to jedynie moje odczucia co do brzmienia tych wyrazów. Nie czuję się jeszcze ani stara ani bardzo poważna. Moje doświadczenie wciąż jest bardzo małe, a każde kolejne uważam za bardzo cenne.
 
W dzisiejszych czasach zmienia się znaczenie tych wyrazów chociażby dlatego, że panną jest się dłużej niż kiedyś i nie jest to już powód do kpin. Bywają i młode panie, które nijak pasują do obrazka, który dopasowałam im (nam) w mojej głowie.
 
Przemyślenia te zainspirowały mnie do stworzenia kolekcji koszulek zatytułowanej „Dziewczyny” (do kupienia w moim drugim sklepie, nie dotyczącym ściśle małżeństwa i rodziny). Są tam trzy wzory bazujące na słowie panna: panienka z dobrego domu, panienka na wydaniupanna z mokrą głową.
panna młodaPodsumowując:
Drogie Panny! Cieszcie się póki możecie tym, że możecie się jeszcze nazywać pannami. Kiedy już raz przestaniecie nimi być, stan ten nigdy nie powróci. :)
Drogie Panie! Nie zachowujmy się jak te stare i poważne matrony, które kojarzą mi się z „paniami”, ale jak młode i coraz bardziej doświadczone, mądre i pewne siebie kobiety.
 
Oczywiście jest to pisane pół żartem, pół serio. Nie stawiam stanu panieństwa ponad małżeństwo (z którego wynika częściowo stanie się panią, a raczej przestanie być panną). Jedyne, na co zwracam uwagę to brzmienie tych słów i moje prehistoryczne, mam wrażenie, skojarzenia z nimi. :) Które i tak z biegiem czasu ulegają zmianom. Dzisiaj „pani” jawi mi się nieco inaczej.
Miałyście podobne przemyślenia? :)