fbpx

10 pomysłów jak spędzić Walentynki

with 3 komentarze

Pewnie co roku, tak jak i my, zastanawiacie się, jak spędzić Święto Zakochanych. Rzeczywiście, jeśli chce się zrobić coś „extra”, coś innego niż „zwykła randka” (czyli kino, kolacja itp.) to może być to problem. Dzisiaj podamy Wam kilka naszych pomysłów, część wypróbowanych, inne w sferze marzeń i planów. :)

jak spędzić walentynki
Pomysły dzielimy na Ewy i Piotrka, więc może łatwiej Wam będzie ocenić, czego bardziej chciałaby Wasza żona lub mąż. Niestety nie zawsze nasze marzenia o idealnych Walentynkach są takie same jak współmałżonka. ;)
 

1. Sesja zdjęciowa <3 [Ewa]

Niespełnione marzenie Ewy jeszcze sprzed ślubu, kiedy nasza narzeczeńska sesja z różnych powodów jednak się nie odbyła. W tej chwili mamy całą ścianę ślubnych zdjęć. Fajnie byłoby mieć coś więcej, jakieś inne fotografie nadające się do ramek.
 

2. Wieczór marzeń [Ewa]

Ekonomiczna wersja spędzania Walentynek. Generalnie siedzicie w domu, jecie i pijecie coś dobrego i marzycie, jak to będzie za kilka, kilkanaście lat. Nie chodzi mi o bujanie w obłokach, ale konkretne rzeczy. Jeśli chcecie postawić dom, przeglądacie projekty, dyskutujecie, gdzie ma być kominek, czy potrzebujecie oddzielną łazienkę przy swojej sypialni, spiżarnię, a może nawet basen. Jeśli marzycie o lofcie w Nowym Jorku, szukacie ofert sprzedaży, zaczynacie się orientować, co i za ile. Chcecie się wyprowadzić do innego miasta, szukacie mieszkania. Chcecie założyć firmę, tworzycie biznesplan, kombinujecie nad dofinansowaniami. Główna zasada – szukacie i ustalacie konkrety, nie przejmujecie się tym, czy jest to realne. O to martwić się będziecie 15 lutego albo za kilka lat. Po takim wieczorze może się okazać, że Wasze marzenia są bardziej realne, niż Wam się wydaje. Przeliczcie orientacyjnie tez kwestie kredytu, może się przydać. I nie kłóćcie się przy tym! Niech każdy ma możliwość wypowiedzenia swoich oczekiwań co do przyszłości.
 

3. SPA dla dwojga [Ewa]

Jakiś masaż i wspólna romantyczna kąpiel w jacuzzi. Piotrka ciężko namówić, ale może Wasi mężowie są bardziej skorzy do takich atrakcji. Mój zakłada, że mógłby się zgodzić, tylko wtedy gdyby pani masażystka była piękna, w skrócie mówiąc. Tylko wtedy po co ja tam? :) SPA byłoby czymś extra, nigdy nie byliśmy w takim miejscu. 
 

4. Sanki i lepienie bałwana [Ewa]

Powrót do lat dziecięcych i ruch na świeżym powietrzu. Takie wygłupy rozładują wszystkie emocje, a i odrobina dystansu każdemu się przyda. Szczególnie tym sztywniakom, którzy chowają się jak tylko zacznie prószyć śnieg i tupią nóżką, kiedy dostaną śnieżką (nawet w kurtkę…). Tak, ja, Ewa, tak mam często… :/
 

5. Rodzinne oglądanie ślubnych zdjęć i filmu [Ewa]

Kiedy macie starsze dzieciaki i spędzacie razem Walentynki, będzie to dla nich świetna rozrywka. Rok przed naszym ślubem oglądałam film z wesela rodziców i to mnie przekonało do wynajęcia kamerzysty. Rodzice nie wracali za często do tego filmu, ale my z bratem oglądaliśmy fragmenty kilka razy. :)
 

6. Godzinna lekcja czegoś nowego [Ewa i Piotrek]

Zawsze chcieliście jeździć konno, grać w golfa, iść na ściankę wspinaczkową albo na lekcję tańca? Zróbcie to 14 lutego. Nawet jeśli nie będzie to „romantyczne” wydarzenie, z pewnością je zapamiętacie. No i będzie ciekawiej niż „kino, kolacja i spacer”. ;)
 

7. Wieczór z planszówkami [Piotrek]

Kilka partyjek w ulubione gry lub ogarnianie zasad czegoś nowego. Może Wam się wydawać, że we dwie osoby jest nudno, ale warto spróbować. Nam jakiś czas temu pierwsza gra w Craftsmen zajęła jakieś trzy godzinki… I teraz w końcu wiemy, że to prosta gra z banalnymi zasadami. ;)
 

8. Laser arena [Piotrek]

Pomysł Piotrka. Wybitnie mało romantyczny i wymagający większej ilości uczestników, ale zabawa jest przednia. Polecamy! :)
 

9. Maraton filmowy lub serialowy [Piotrek]

Jak nie kino, to może film w domu, ale żeby nie było zbyt banalnie, wybierzcie sobie jakąś serię. „Władca pierścieni”, „Gwiezdne wojny”, kilka Bondów, a może coś bardziej romantycznego? Tym, którzy dysponują dużą ilością wolnego czasu, proponujemy cały sezon jakiegoś serialu. Przypomina mi się leniwe, pierwsze małżeńskie lato, kiedy jeszcze nie pracowaliśmy i takie maratony mieliśmy często… I plus dla domowego maratonu za możliwość przerwania w każdym momencie i wygodnej pozycji, nie tak jak w kinie.

jak spędzić walentynki10. Wyjazd [Piotrek]

Jak tylko macie możliwość (czasową, finansową i wszelką inną), wyjedźcie! Nie ważne, czy na jeden dzień, noc, weekend, czy cały tydzień. Najzwyklejsze rzeczy robione w innym mieście, nabierają szczególnego charakteru. Możecie wrócić do jakiś wyjątkowych dla Was miejsc albo odwiedzić zupełnie nowe, iść w wysokie góry lub na spacer nad Wisłą. Raz byliśmy w kinie w Warszawie. Pojechaliśmy pociągiem, spędziliśmy tam spokojny cały dzień i wróciliśmy wieczorem. Polecam.
A jak macie nadwyżki gotówki, to niesamowitym pomysłem byłby podwieczorek w Paryżu (lub jakimś innym mieście, byle za granicą). Ot tak wpakować się w samolot rano, wypić kawę z widokiem na wieżę Eiffla i wrócić tego samego dnia.
My dream! <3
 
zBLOGowani.pl

Podsumowując… nie mamy żadnego idealnego pomysłu dla nas na ten rok.

A Wy co planujecie?